Newer posts are loading.
You are at the newest post.
Click here to check if anything new just came in.

April 12 2015

inanutshell

When your parents leave and you're home alone

Expectations:

sexy


Reality: lisa
Reposted fromhalucine halucine viaamelinowa amelinowa
inanutshell
3269 4609
Reposted frombloodhail bloodhail viaSmerfMaruda SmerfMaruda
inanutshell
8930 bd74
inanutshell
0888 bd7b 500
Reposted fromhestjapa hestjapa viaSmerfMaruda SmerfMaruda
inanutshell
1177 4d11
Reposted fromspontaniczna spontaniczna viaSmerfMaruda SmerfMaruda

March 17 2015

7092 9a69 500
Reposted fromget-fit get-fit

March 15 2015

inanutshell
6382 87f4
Reposted fromfoods foods viaamelinowa amelinowa
inanutshell
Reposted fromzoozia zoozia viaamelinowa amelinowa
inanutshell
9473 9895
Reposted fromfilipmateuszek filipmateuszek viaamelinowa amelinowa

March 13 2015

inanutshell
Miłością trzeba się opiekować tak, jak swoim dzieckiem, żeby się nie zaziębiło, nie zwariowało, nie zgubiło się, nie rozchorowało, nie zobojętniało.
— Jan Twardowski
Reposted byNiebanalnasomeonelovesyouhoneybesomeoneelsepodkreslajmniebezsennahope24kaateepeanutecoolstorybro23awakenedLimysoulnaturalgingerleniwieecczterywiekipozniejbadalenamigotanieazazelolvidohope24hormezaflyingheartbazinga22dawnodawnotemuoutofmyheadola4650breatheslow123noirceurpelnaradoscialliwantisyoulittlepawsbadassfromhellorientalnazupalaparisiennelottibluebellshitsurisoolesendlessmemoriesuaremyheaveneternaljourneynoquestionsforgoodandforbadanikrokuanorexianervosaremeeembergraywallweaknessdesperateeefantazjanyaakohormezamalajnainanezavisanpoolunszpieg-z-krainy-deszczowcow100sunspurplecornflowerspiehusbeauty2doplacekijacekbrzaskabsolutivzdzirtake-caretellmemore-liesncmspoutkapa2708RozanopalcaJutrzenkasexzrekinemlottibluebellamkejtNajadaalliwantisyouschulz23GunToRunconiecolulkalonely-girlgregorczykmkatastrofosomethingfromheartszmayniskowoundressmeSenyiaczarnemajtkiniemaproblemuoutlinezupsonblubraoddityhumanewetryagainhoudacoolstorybro23bezwladnieevlynczekoladowysendusztiredeverydaypikkumyyfunnybryanalabellavitabeintheblaugranaaapinkcacaoobeliveinmeowieczkaJagalskardigkarolsssninaisdeadainyellow-blueolewkacynagreyhandbagendotermicznamesouteevveellmartolinkacomiendolirica

March 10 2015

inanutshell

Kiedyś kumpela wysłała zdjęcie swoich cycków swojemu facetowi. Zadzwonił do niej od razu z pytaniem czy wszystko ok. i czy przypadkiem nie jest chora.

Była niemile zaskoczona.

- A wysyłałaś mu wcześniej takie zdjęcia? – zapytałem.

- Nie – odpowiedziała.

A znają się osiem lat.

- To czego oczekiwałaś?

My, ludzie mamy totalnie zjebany rytuał kopulacji. Wiecie te wszystkie reguły i reguliki.

Po pierwszym spotkaniu musisz odczekać trzy dni, aby zadzwonić.

Sranie w banie, jeśli kobieta mi się naprawdę podoba mogę do niej zadzwonić trzy minuty po zakończeniu spotkania, i powiedzieć, że jestem na nią napalony jak komornik na szafę. I wiecie co? Jej się to strasznie spodoba.

Jeśli chcesz aby on się z tobą związał – nie możesz mu dać na pierwszej randce, bo nie będzie cię szanował i się nie zaangażuje.

Kiedyś znajoma poszła do łóżka po pijaku z żonatym facetem, którego spotkała pierwszy raz wżyciu. Czyli mamy hedonizm i pogoń za seksem. Przyjechał do niej, do jej mieszkania na warszawskim Mokotowie kupionego na kredyt rzecz jasna. Przeleciał ją tak że się ściany trzęsły przy tej lampie i materacu z Ikeii. A później ona obudziła się o piątej z bólem istnienia. Pokręciła po mieszkaniu, obudziła go o szóstej i powiedziała: musisz już iść. Czyli mamy zasady i pragnienie wolności. Co on jej odpowiedział? Ale ja mieszkam w Piasecznie!

Wrócił więc na piechotę do tego swojego Piaseczna, do żony i dzieci a to pod Warszawą. I co? Zwariował dla niej. Bo go odrzuciła. I z całą pewnością, był od razu pełen szacunku.

Jeśli chodzi o nawiązanie znajomości między kobietą a mężczyzną są pewne standardy, które mimo lat się nie zmieniają. Jest żelazna trójca: Randka. Kolacja, Spacer. A jeżeli było miło dochodzi do tego punkt czwarty: buzi.

To owszem zaskakujące, że tak proste rzeczy przychodzą nam z takim trudem. Wysłać sms’a. Uśmiechnąć się. Powiedzieć: podobasz mi się. Jesteś piękna. Zadziwia mnie ile godzin ludzie potrafią spędzić na chodzeniu wokół telefonu, aby tylko zastanowić się czy warto kogoś zaprosić na spotkanie, z którego coś może wyjść a może nie.

Znam facetów, którzy są w stanie od ręki wyjaśnić na czym polega problem przesunięcia sofy Leo Mosera. Albo są milczącymi barczystymi, brunetami, którzy biegają po parku z psem i potrafią przy pomocy zapałek i kilku gwoździ naprawić dajmy na to silnik od fiata 126 p. Zadziwiającym trafem większość tych kolesi, kiedy przychodzi do spotkania twarzą w twarz z kobietą, która im się podoba pocą się i tracą 80 proc. intelektu.

Widzieliście kiedyś spoconego lisa albo królika na widok lisicy/królicy z którą chce zawrzeć bliższy kontakt?

Jakoś mi się kurwa nie wydaje.

Problemem większości mężczyzn jest strach i brak wyobraźni. Brak spontaniczności. Nieliczni potrafią zrobić tak jak mój kumpel, który przez godzinę ścigał swoją kobietę aby ją przeprosić. Dopadł ją w pociągu na dworcu Warszawa Centralna, minutę przed odjazdem. Wbił się do wagonu. Wręczył bukiet róż w przedziale i wysiadł na Zachodniej. Większość kobiet które mijał miała nadzieję, że te kwiaty będą dla niej.

Pewne gesty czynią różnicę. Nie oceniaj mnie swoimi kryteriami jeśli jesteś pełen strachu przed wyimaginowanymi konsekwencjami. Ale o tym też już wam pisałem.

Faceci często pytają mnie co działa na kobiety. I oczywiście są takie rzeczy.

Kobiety owszem są praktyczne, ale są też romantyczkami. Dlatego być może tak bardzo spodobała się im historia Ruskiej Blondyny aka Natalii w „Pokoleniu Ikea Kobiety”. Patrzyłem na nią przez okno w swoim mieszkaniu przez kilka tygodni. Ona wiedziała, że ją obserwuję. Pozowała. A później po jej urodzinowej imprezie kupiłem jej na Allegro biały szlafrok od Victoria’s Secret.

„Z kretyńskim różowym napisem z tyłu. Niestety, nie było bez napisów. Za to kończył się w połowie uda i miał spory dekolt. Dobrze ulokowane 50 dolców. Dołączyłem kartkę: Załóż, bo się przeziębisz. I wrzuciłem do jej skrzynki pocztowej.

Dwa dni później zobaczyłem Zimną Blondynę, jak ostentacyjnie wyjmuje z torebki lornetkę, kładzie ją na parapecie, a cycek niby to przypadkiem wyskakuje jej zza szlafroka. Tego, którego jej podesłałem, rzecz jasna.”

Wiem, że kobiety podnieca mężczyzna, który dobrze pachnie. Po prostu. Kobieta może wybaczyć facetowi że jest gruby. Ale nie wybaczy mu, że śmierdzi.

Kobiety lubią gdy mężczyzna nie jest skąpy. Gdy potrafi na pierwszym, drugim czy trzecim spotkaniu zapłacić za jej taksówkę do domu. Po prostu otworzy drzwi od strony kierowcy. Zapyta ile będzie kosztował kurs. Po czym wręczć kierowcy banknot z nadwyżką i powiedzieć: niech pan zawiezie panią tam gdzie ona prosi.

Kobiety lubią dostawać kosze kwiatów do pracy. Nie chodzi tutaj o badyle i płatki. W ten sposób daje się im coś więcej: zazdrość koleżanek. Każda z nich widząc jak ona idzie korytarzem ciągnąc ze sobą gigantyczny bukiet.

Wreszcie kobiety uwielbiają fuck eye kontakt. Patrzysz jej prosto w oczy. Uśmiechasz się do niej. Później patrzysz na jej usta. Później znów w oczy. Nie spuszczasz wzroku. Wytrzymujesz jeszcze chwilę. Aż do momentu. kiedy ona zacznie się czerwienić.

Tylko, w ogólnym rachunku to wszystko nie ma znaczenia.

Owszem 100 kwiatów do pracy, to piękne wspomnienia, może na lata. Ale faceta poznaje się po tym czy będzie przy Tobie kiedy wasze dziecko będzie miało 40 stopni gorączki.

Kiedy kobieta powie, że jest chora a on będzie tuż obok.

Kiedy wszystko w życiu się pierdoli, a on mówi: zaczynamy od początku.

http://pokolenieikea.com/2014/12/19/jak-uwiesc-kobiete-w-wielkim-miescie/
inanutshell
7168 1409 500
Reposted bykomediodramat komediodramat
inanutshell
Samemu może i dobrze się mieszka, ale zasypia fatalnie.
— Piotr Adamczyk Pożądanie mieszka w szafie
inanutshell
– Olga, wyglądasz jakoś inaczej – stwierdziłem ze zdziwieniem.
– Obcięłaś włosy?
Olga spojrzała z politowaniem.
– Inaczej się uczesałaś???

Pokiwała przecząco głową.

– To co zrobiłaś?
– Nie powiem, sam się domyśl. Piętnaście minut później.
– No powiedz....
– Nie!!!
– Zmieniłaś kolor włosów? – spróbowałem.
– Nie!!!! – Schudłaś? – spróbowałem rozpaczliwie.
– Przytyłam dwa kilogramy – przyznała niechętnie.
– To ta mini?
– Toń.
– Stanik z push upem?
– Taki cienki lód – pokazała palcami grubość mniej
więcej dwóch centymetrów.

Jemy lunch.

– Jakieś spa, maseczka, solarium???
Spojrzenie pełne pogardy.
– Nie chodzę do solarium. Doda chodzi do solarium.
– Nie piłaś wczoraj???
Mord na twarzy.
Biuro, godzina 19.04. Wchodzi Kinga z działu księgowości. Taaaaakie balony.
– Część, Olga.
– Część, Kinga.
– Ooo, przedłużyłaś rzęsy!!!
 
 
     
— Piotr C. POKOLENIE IKEA KOBIETY
inanutshell

odnoszę wrażenie
że długotrwały związek międzyludzki
nie opiera się na stronie biernej:
„być sobie pisanym”

w grę musi wchodzić
czynne i codzienne
„pisanie się sobie” nawzajem
nawet wtedy
gdy boli ręka

szczególnie wtedy

— pisanie się, bartłomiej jobczyk
inanutshell
8634 e8ce 500
Reposted fromfungi fungi via9-smerfnych-mysli 9-smerfnych-mysli
inanutshell
mamy dobe internetu, telefonii komórkowej. nie wierze w brak czasu na odezwanie się, albo brak sposobu na odezwanie się. jeśli komuś zależy to zawsze znajdzie sposób. nawet gołębia
— I.
inanutshell
9328 55a7
Delena.
Reposted from9-smerfnych-mysli 9-smerfnych-mysli
inanutshell
6519 37fe
inanutshell
Jest coś niezwykle intymnego w piciu herbaty z drugą osobą obok. Na kanapie. Późnym wieczorem.
— życiowe, okolicznościowe.
Older posts are this way If this message doesn't go away, click anywhere on the page to continue loading posts.
Could not load more posts
Maybe Soup is currently being updated? I'll try again automatically in a few seconds...
Just a second, loading more posts...
You've reached the end.

Don't be the product, buy the product!

Schweinderl